Po serii wyroków TSUE i kolejnych pozwach banków przeciwko kredytobiorcom, wielu zastanawia się, czy w przypadku przegranej o zwrot kapitału frankowicze będą musieli pokryć koszty postępowania sądowego. Już 27 listopada 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ma wydać przełomowe orzeczenie w tej sprawie.
Jak wygląda sytuacja frankowiczów mBanku po III kwartale 2025 roku?
mBank coraz skuteczniej zamyka temat kredytów frankowych. Jak wynika z najnowszego sprawozdania finansowego, bank zawarł już ponad 30 735 ugód z frankowiczami – to aż o 11 200 więcej niż rok wcześniej.
Jednocześnie liczba postępowań sądowych spadła o ponad 60%, z 19 500 spraw w 2024 r. do 7 411 w 2025 r. Coraz mniej kredytobiorców decyduje się na pozew – w III kwartale 2025 r. było ich jedynie 613, czyli o połowę mniej niż rok wcześniej.
Jakie są wyniki finansowe mBanku za III kwartał 2025 roku?
mBank odnotował zysk netto 837 mln zł, co oznacza wzrost w porównaniu do 572,9 mln zł w analogicznym okresie 2024 r.
Mimo lepszego wyniku rok do roku, rezultat okazał się o 8% niższy od prognoz analityków, którzy oczekiwali zysku na poziomie 900 mln zł.
Największe obciążenie wciąż stanowią kredyty frankowe – łączne rezerwy wyniosły już ponad 18 mld zł. Według wiceprezesa Marka Lusztyna, w kolejnych kwartałach obciążenia frankowe mają jednak istotnie maleć.
Co robi PKO BP w sprawie kredytów frankowych?
PKO BP również dąży do zamknięcia tematu kredytów frankowych, choć proces przebiega wolniej niż w mBanku. W październiku 2024 r. bank zapowiadał, że chce zakończyć „sagę frankową” w ciągu dwóch lat – do końca 2026 r.
Po roku widać postęp, ale wciąż wiele spraw pozostaje nierozwiązanych.
PKO BP może pochwalić się rekordowym zyskiem – 2,837 mld zł za III kwartał, wobec 2,463 mld zł rok wcześniej.
Łączny zysk banku za trzy kwartały 2025 roku to blisko 8 mld zł, co przewyższyło oczekiwania rynku.
Mimo dobrych wyników finansowych, portfel kredytów frankowych wciąż generuje znaczące koszty. szczególnie przez rosnące rezerwy na spory dotyczące kredytów w euro, które przekroczyły już 1 mld zł.
Jak wygląda sytuacja frankowiczów PKO BP w liczbach?
Na koniec III kwartału 2025 roku:
- Zawarto 57 000 ugód (wzrost o 14 000 r/r),
- Toczy się 24 200 spraw frankowych przed sądami,
- Pozostaje ok. 12 000 czynnych kredytów frankowych,
- Liczba kredytów spłaconych wynosi 71 000.
Widać więc wyraźny postęp w liczbie zawieranych porozumień, choć bankowi daleko jeszcze do pełnego rozwiązania problemu.
Co rozstrzygnie wyrok TSUE 27 listopada 2025 roku?
Trybunał Sprawiedliwości UE rozpatrzy kluczową kwestię: czy frankowicz, który przegra proces o zwrot kapitału z bankiem, powinien pokryć koszty sądowe i zastępstwa procesowego banku, nawet jeśli sama umowa kredytu została uznana za nieważną z powodu klauzul abuzywnych.
Sprawa dotyczy kredytu frankowego z bankiem Millennium, gdzie po unieważnieniu umowy bank zażądał zwrotu 640 tys. zł oraz kosztów w wysokości 42 800 zł.
Sędzia Michał Maj z Sądu Okręgowego w Warszawie zwrócił się do TSUE z pytaniem, czy takie obciążenie konsumenta jest zgodne z zasadami unijnej ochrony praw konsumentów.
Dlaczego ten wyrok TSUE jest tak ważny dla frankowiczów?
Decyzja Trybunału może zdecydować o przyszłości tysięcy spraw o kapitał, w których banki pozywają kredytobiorców po unieważnieniu umowy.
Jeśli TSUE uzna, że konsumenci nie powinni ponosić kosztów procesu, banki stracą ważny argument odstraszający przed pozywaniem ich o kapitał.
Z kolei niekorzystny dla kredytobiorców wyrok mógłby oznaczać, że frankowicze przegrywający takie procesy będą musieli płacić bankom nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych kosztów.
Dowiedz się, jak przygotować się na możliwe zmiany – skontaktuj się z ekspertami Votum Finance Help i sprawdź, jakie masz opcje jako frankowicz.
Frankowicze 2025 - najczęstsze pytania
Trybunał Sprawiedliwości UE rozpatrzy, czy frankowicz, który przegra z bankiem sprawę o zwrot kapitału, może być obciążony kosztami procesu. Chodzi o sytuacje, gdy umowa kredytowa została uznana za nieważną z powodu nieuczciwych zapisów. Wyrok TSUE może przesądzić, kto ponosi koszty – bank czy konsument.
Jeśli TSUE stanie po stronie konsumentów, frankowicze nie będą musieli płacić kosztów procesowych, nawet jeśli przegrają sprawę o zwrot kapitału. To mogłoby zakończyć praktykę pozywania kredytobiorców przez banki i zwiększyć ochronę konsumentów w sporach sądowych.
Najważniejsze to nie ignorować pozwu. Warto szybko skontaktować się z prawnikiem, odpowiedzieć na pozew i opracować strategię procesową. Odpowiednia reakcja może ochronić przed kosztami sięgającymi nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

