. Frankowicze a wyrok TSUE 2026 – czy bank może pozwać? .elementor-widget-container-steps { clip-path: polygon(25% 0%, 75% 0%, 100% 50%, 75% 100%, 25% 100%, 46% 49%); }

Czy bank może żądać zwrotu kapitału w 14 dni? Kluczowy wyrok TSUE 22 stycznia 2026 a frankowicze

Czy bank może żądać zwrotu kapitału w 14 dni? Kluczowy wyrok TSUE 22 stycznia 2026 a frankowicze

To pytanie jest dziś kluczowe dla frankowiczów (posiadaczy kredytów frankowych), ponieważ banki coraz częściej wzywają do natychmiastowego zwrotu kapitału. Wyrok TSUE z 22 stycznia 2026 r. ma rozstrzygnąć, czy takie wezwania są w ogóle skuteczne, gdy bank jednocześnie twierdzi, że umowa jest ważna. Trybunał oceni także, czy bank może potrącać kapitał i obciążać frankowiczów kosztami procesu. Od tej decyzji zależy bezpieczeństwo finansowe setek tysięcy kredytobiorców.

Dlaczego frankowicze przegrali z bankiem, a mimo to egzekucja została wstrzymana?

Wielu frankowiczów wciąż nie zdaje sobie sprawy z tego, że nawet po prawomocnej przegranej z bankiem możliwa jest realna ochrona przed egzekucją komorniczą. Przykład sprawy, w której interweniował Rzecznik Finansowy, pokazuje, że państwowe instytucje nadal mogą skutecznie działać na rzecz konsumentów.

W opisywanym przypadku frankowicze zawarli umowę kredytu frankowego w 2011 roku. Gwałtowny wzrost kursu franka doprowadził do utraty płynności finansowej, bank wypowiedział umowę i pozwał kredytobiorców. Sądy obu instancji przyznały rację bankowi, a sprawa zakończyła się prawomocnym wyrokiem. Egzekucja była tylko kwestią czasu.

Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy do sprawy włączył się Rzecznik Finansowy, składając skargę nadzwyczajną i jednocześnie wniosek o wstrzymanie wykonania wyroku. Sąd Apelacyjny uwzględnił ten wniosek, a egzekucja została zatrzymana do czasu rozpoznania sprawy przez Sąd Najwyższy.

To pokazuje jednoznacznie, że frankowicze, nawet po latach, nie są całkowicie pozbawieni narzędzi obrony.

Na czym polega interwencja Rzecznika Finansowego wobec frankowiczów?

Interwencja Rzecznika Finansowego w sprawach dotyczących kredytów frankowych nie jest nowością, ale w ostatnich latach nabrała szczególnego znaczenia. Rzecznik może składać skargi nadzwyczajne od prawomocnych wyroków, jeżeli uzna, że doszło do rażącego naruszenia praw konsumenta.

W praktyce oznacza to, że:

  • możliwe jest wzruszenie wyroku, który zapadł nawet kilka lat temu,
  • sąd może wstrzymać egzekucję komorniczą,
  • bank traci możliwość dalszego dochodzenia należności do czasu rozstrzygnięcia sprawy.

Dla frankowiczów to często jedyna realna szansa na zatrzymanie egzekucji i odzyskanie kontroli nad swoją sytuacją finansową.

Srebrna moneta o nominale 1 franka szwajcarskiego z 1987 roku leżąca na banknocie dziesięciofrankowym

Skarga nadzwyczajna – do kiedy można wzruszyć prawomocny wyrok?

Skarga nadzwyczajna to instrument o ściśle określonych ramach czasowych. Wielu frankowiczów nie zdaje sobie sprawy, że działa tu presja czasu.

Kluczowe warunki są następujące:

  • skarga nadzwyczajna dotyczy wyroków, które uprawomocniły się po 3 kwietnia 2018 r.,
  • wniosek można złożyć maksymalnie w ciągu 5 lat od uprawomocnienia wyroku,
  • skargę może wnieść m.in. Rzecznik Finansowy.

Dodatkowym zagrożeniem jest fakt, że Ministerstwo Sprawiedliwości rozważa usunięcie skargi nadzwyczajnej z systemu prawnego. Dla wielu osób posiadających kredyty frankowe może to być ostatni moment na podjęcie działania.

Dlaczego młodzi Polacy boją się kredytu hipotecznego?

Paradoksalnie, historia frankowiczów wpływa dziś nie tylko na tych, którzy już mają kredyty frankowe, ale również na młode pokolenie, które dopiero rozważa zakup mieszkania. Badania pokazują, że osoby do 35. roku życia coraz częściej rezygnują z kredytu hipotecznego nie z powodu cen nieruchomości, ale z obawy przed niejasnymi zapisami umownymi.

Lęk ten wynika bezpośrednio z doświadczeń frankowiczów, którzy podpisywali umowy: niezrozumiałe, naszpikowane klauzulami abuzywnymi, przerzucające całe ryzyko na konsumenta.

Brak zaufania do banków stał się realnym problemem społecznym.

Dlaczego UOKiK zerwał współpracę z bankami przy jednolitym wzorcu umowy?

Jednym z pomysłów na odbudowanie zaufania miał być jednolity wzorzec umowy kredytu hipotecznego. Projekt ten prowadził Prezes UOKiK we współpracy z sektorem bankowym. Szybko jednak okazało się, że banki forsują rozwiązania korzystne wyłącznie dla siebie, ignorując interes konsumentów.

Efekt? UOKiK przerwał współpracę i rozpoczął prace od nowa. Problem polega jednak na tym, że bez wprowadzenia wzorca w formie ustawy lub rozporządzenia banki nie będą zobowiązane do jego stosowania. Na dziś przyszli kredytobiorcy wciąż nie mają gwarancji uczciwych i przejrzystych umów.

Osoba w garniturze trzymająca pióro wskazuje miejsce do podpisu na dokumencie

Co dokładnie rozstrzygnie TSUE 22 stycznia 2026 roku?

Wyrok TSUE z 22 stycznia 2026 r. dotyczy pięciu kluczowych pytań zadanych przez polski sąd. Ich wspólnym mianownikiem są kredyty frankowe i strategia banków polegająca na jednoczesnym negowaniu nieważności umowy i dochodzeniu zwrotu kapitału.

Trybunał odpowie m.in. na pytania:

  • czy bank może skutecznie podnieść zarzut potrącenia w procesie o nieważność umowy,
  • czy może to zrobić „ewentualnie”, jednocześnie twierdząc, że umowa jest ważna,
  • czy wezwanie do zwrotu kapitału czyni roszczenie banku wymagalnym,
  • czy bank może wyznaczyć 14-dniowy termin na zwrot kilkuset tysięcy złotych,
  • czy frankowicz po wygranej może zostać obciążony częścią kosztów procesu.

To nie są kwestie techniczne. To pytania, które decydują o realnym bezpieczeństwie finansowym konsumentów.

Dlaczego wyrok TSUE z 22 stycznia 2026 może zmienić wszystko dla frankowiczów?

Jeżeli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej po raz kolejny stanie po stronie konsumentów, banki stracą możliwość prowadzenia tzw. podwójnej gry procesowej. Nie będzie już dopuszczalne jednoczesne twierdzenie, że umowa kredytu frankowego jest ważna, oraz żądanie natychmiastowego zwrotu kapitału, jakby była nieważna. To oznacza koniec praktyk, które przez lata destabilizowały sytuację finansową frankowiczów i wywoływały presję psychiczną w trakcie procesów sądowych.

Dla frankowiczów oznacza to przede wszystkim większą przewidywalność postępowań, mniejsze ryzyko finansowe oraz realną ochronę przed agresywnymi działaniami banków, takimi jak wezwania do zapłaty w 14 dni czy próby potrącania roszczeń. Wyrok TSUE może także wzmocnić pozycję negocjacyjną kredytobiorców i ograniczyć możliwość przerzucania na nich kosztów procesu mimo wygranej sprawy.

22 stycznia 2026 roku może okazać się kolejną datą przełomową w historii sporów o kredyty frankowe. Tym razem stawką nie jest już tylko nieważność umowy, ale elementarne poczucie sprawiedliwości, bezpieczeństwa prawnego i finansowego po stronie konsumentów. Jeżeli posiadasz kredyt we frankach i chcesz wiedzieć, jakie skutki może mieć wyrok TSUE w Twojej konkretnej sytuacji, wyślij swoją umowę kredytu frankowego do bezpłatnej analizy

FAQ – najczęściej zadawane pytania frankowiczów

Tak. Nawet frankowicze, którzy przegrali z bankiem i mają prawomocny wyrok, mogą w określonych sytuacjach skorzystać ze skargi nadzwyczajnej. Warunkiem jest m.in. data uprawomocnienia wyroku oraz spełnienie przesłanek rażącego naruszenia praw konsumenta.

Skarga nadzwyczajna pozwala wzruszyć prawomocny wyrok sądu, jeżeli narusza on konstytucyjne prawa konsumenta lub zasady sprawiedliwości społecznej. Może ją wnieść m.in. Rzecznik Finansowy, a jej złożenie może skutkować wstrzymaniem egzekucji bankowej.

To właśnie jedna z kluczowych kwestii, którą rozstrzygnie TSUE 22 stycznia 2026 r. Dziś banki stosują taką praktykę, jednak wielu prawników uważa ją za sprzeczną z prawem unijnym, zwłaszcza gdy bank jednocześnie twierdzi, że umowa jest ważna.

Nie. Samo wezwanie nie oznacza automatycznie obowiązku zapłaty. Wiele takich pism ma charakter wyłącznie wywierający presję na frankowiczów i nie musi prowadzić do skutecznej wymagalności roszczenia.