. Frankowicze i kredyty frankowe: zmiany w ustawie frankowej .elementor-widget-container-steps { clip-path: polygon(25% 0%, 75% 0%, 100% 50%, 75% 100%, 25% 100%, 46% 49%); }

Frankowicze a ustawa frankowa: nowe przepisy i decyzje NSA w praktyce

Frankowicze a ustawa frankowa: nowe przepisy i decyzje NSA w praktyce

Temat kredytów frankowych wciąż pozostaje jednym z najważniejszych zagadnień w polskim prawie konsumenckim. Decyzje Naczelnego Sądu Administracyjnego, orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE oraz poprawki do ustawy frankowej wprowadzają nowe możliwości dla kredytobiorców i frankowiczów. Szczególnie istotne są zmiany dotyczące odsetek, zarzutu potrącenia oraz sankcji kredytu darmowego, które mogą znacząco wpłynąć na przebieg spraw sądowych. W artykule analizujemy najnowsze orzeczenia i propozycje legislacyjne oraz ich konsekwencje dla osób posiadających kredyty frankowe.

Co oznaczają decyzje NSA dla frankowiczów?

Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie pojawia się w dyskusjach o kredytach frankowych, zwłaszcza w kontekście przymusowej restrukturyzacji Getin Noble Bank. Ostatnie decyzje NSA wskazują, że sprawa nie jest jeszcze zakończona i wraca do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Dla frankowiczów oznacza to, że droga do dochodzenia roszczeń od skarbu państwa wciąż pozostaje otwarta. W praktyce oznacza to konieczność cierpliwego śledzenia kolejnych rozpraw i przygotowania się na dalsze etapy postępowań sądowych. Choć wiele osób obawiało się, że decyzje NSA mogą zamknąć możliwości dochodzenia odszkodowań, wyrok pokazuje, że sądy krajowe nadal mają istotny wpływ na ochronę praw kredytobiorców.

Jak decyzja NSA wpłynie na przyszłość kredytów frankowych?

Decyzja NSA, która przekazała sprawę Getin Noble Bank do ponownego rozpoznania, jest sygnałem, że analiza przymusowej restrukturyzacji banku musi być dokładniejsza. Kredytobiorcy mogą nadal ubiegać się o stwierdzenie nieważności umowy lub odszkodowania, jeśli okaże się, że restrukturyzacja była niezgodna z prawem. To oznacza również, że banki nie mogą spać spokojnie – kolejne rozstrzygnięcia mogą wpłynąć na ich politykę wobec frankowiczów. W praktyce oznacza to, że zarówno posiadacze kredytów frankowych, jak i banki muszą być przygotowani na długotrwałe postępowania sądowe, które mogą rozstrzygnąć wiele kontrowersyjnych kwestii związanych z kredytami waloryzowanymi do waluty obcej.

Zbliżenie na fragmenty banknotów franków szwajcarskich z widocznymi napisami "Banque Nationale Suisse" oraz "Schweizerische Nationalbank".

Jakie zmiany w odsetkach wprowadza nowa ustawa frankowa?

Najważniejszym punktem zapalnym dotychczasowych projektów ustawy frankowej była kwestia rekompensaty za czas trwania procesu. Kredyty frankowe są unieważniane w sądach zazwyczaj po kilku latach walki, a kluczowym elementem finansowym tego procesu są odsetki ustawowe za opóźnienie. Pierwotne propozycje rządu budziły przerażenie, ponieważ sugerowały, że frankowicze mogliby zostać pozbawieni prawa do odsetek w przypadku, gdy bank podniesie zarzut potrącenia lub zatrzymania. Byłoby to de facto rzucenie koła ratunkowego sektorowi bankowemu kosztem konsumentów.

Dzięki poprawkom zgłoszonym przez posła Dominika Jaśkowca, projekt zyskał nowe brzmienie w postaci artykułu 5a. Przewiduje on, że konsument dochodzący zwrotu świadczeń z tytułu nieważnej umowy jest uprawniony do żądania odsetek za opóźnienie liczonych od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne (zazwyczaj od wezwania do zapłaty). Co kluczowe, prawo to ma przysługiwać niezależnie od tego, czy bank zgłosi potrącenie swoich wierzytelności. To przełomowa zmiana, która gwarantuje, że wieloletnie oczekiwanie na wyrok nie będzie premiować banku, lecz zrekompensuje frankowiczowi utratę wartości pieniądza w czasie.

Dlaczego zarzut potrącenia budzi takie kontrowersje w Sejmie?

Zarzut potrącenia to potężne narzędzie procesowe, którego banki używają, aby zminimalizować skutki przegranej sprawy. Dotychczasowa praktyka pozwalała bankom na zgłaszanie tego zarzutu niemal na każdym etapie, co często prowadziło do paraliżu postępowań w drugiej instancji. W nowym projekcie ustawy frankowej zaproponowano ramy czasowe, które mają ukrócić tę strategię. Zgodnie z najnowszymi poprawkami, bank będzie mógł podnieść zarzut potrącenia najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy od momentu, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna, lub do czasu zamknięcia rozprawy w pierwszej instancji.

Wprowadzenie takich ograniczeń ma na celu przyspieszenie procedur sądowych. Obecnie frankowicze często padają ofiarą tzw. “taktyki procesowej”, gdzie banki celowo opóźniają moment rozliczenia, licząc na zmianę linii orzeczniczej lub zmęczenie materiału po stronie powoda. Nowe przepisy przejściowe zakładają, że w sprawach już toczących się banki będą miały trzy miesiące od wejścia w życie ustawy frankowej na zgłoszenie wszelkich roszczeń z tytułu potrącenia. Jest to rozwiązanie określane przez Wiceministra Sprawiedliwości Adama Mychę jako “salomonowe”, choć środowiska pro-konsumenckie wciąż postulują jeszcze większą ochronę przed nadużyciami prawa ze strony banków.

Co oznacza odmowa odpowiedzi TSUE w kontekście sankcji kredytu darmowego?

Równolegle do spraw frankowych, w sądach toczy się batalia o kredyty gotówkowe i tzw. sankcję kredytu darmowego (SKD). Wiele osób, które posiadają kredyty frankowe, śledzi ten wątek, ponieważ mechanizmy ochrony konsumenta są tu bardzo zbliżone. Niestety, w ostatnim czasie doszło do niepokojącego wydarzenia przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Pytania prejudycjalne zadane przez sąd w Łodzi, które miały wyjaśnić aż siedem kluczowych kwestii dotyczących SKD, zostały zdjęte z wokandy. Stało się tak, ponieważ bank (Santander Bank Polska) zastosował sprytną strategię: uznał powództwo w tej konkretnej sprawie, co według TSUE wygasiło spór prawny i uczyniło pytania bezprzedmiotowymi.

Bank wolał przegrać jedną małą sprawę i zapłacić jednemu klientowi, niż dopuścić do wydania przez TSUE wyroku, który stałby się bronią masowego rażenia dla tysięcy innych kredytobiorców. Choć sędzia z Łodzi próbował walczyć o utrzymanie pytań, argumentując, że sprawa ma charakter systemowy, TSUE uznał, że nie może orzekać w próżni. Mimo to, nadzieja nie gaśnie, ponieważ już 23 kwietnia 2026 roku spodziewane jest orzeczenie w innej sprawie (pytania sądu z Włodawy), którego banki nie zdołały zablokować.

Kilka flag Unii Europejskiej z żółtymi gwiazdami na niebieskim tle powiewa na masztach przed nowoczesnym, przeszklonym budynkiem instytucji unijnej, na tle jasnego nieba.

Kiedy frankowicze mogą spodziewać się finalizacji prac nad ustawą?

Harmonogram prac legislacyjnych w Polsce bywa nieprzewidywalny, jednak tym razem płyną optymistyczne sygnały z Ministerstwa Sprawiedliwości. Resort zadeklarował chęć zakończenia prac nad ustawą frankową do połowy 2026 roku. Połączone komisje sejmowe intensywnie pracują nad tym, aby przepisy były spójne z unijną dyrektywą 93/13 oraz dotychczasowym dorobkiem orzeczniczym TSUE. Kluczowe jest, aby ustawa frankowa nie stała się “wydmuszką”, która jedynie pozornie pomaga konsumentom, a w rzeczywistości chroni płynność finansową sektora bankowego.

Dla osób, które wciąż wahają się z podjęciem kroków prawnych, obecny moment jest kluczowy z kilku powodów:

  • Utrwala się linia orzecznicza dotycząca pełnej nieważności umów kredytowych.
  • Nowe poprawki do ustawy gwarantują zachowanie prawa do wysokich odsetek ustawowych.
  • Zasady potrącenia stają się bardziej klarowne, co skraca drogę do ostatecznego rozliczenia z bankiem.
  • Sytuacja Getin Noble Banku wciąż daje cień szansy na odszkodowania od państwa w przypadku potwierdzenia błędów w restrukturyzacji.

Dlaczego mimo prac nad ustawą frankową warto nadal pozywać banki?

Wielu ekspertów, w tym specjaliści z Votum Finance Help, podkreśla, że ustawa ma być jedynie wsparciem, a nie substytutem drogi sądowej. Nawet najlepsza ustawa nie unieważni automatycznie tysięcy umów “z urzędu”. Frankowicze muszą pamiętać, że banki rzadko dobrowolnie przyznają się do błędu, a ugody frankwe oferowane w cieniu nowych przepisów nadal bywają mniej korzystne niż wyrok sądu stwierdzający nieważność umowy. Obecna dynamika w Sejmie pokazuje jednak, że głos społeczny ma znaczenie, a wprowadzone poprawki są bezpośrednią odpowiedzią na naciski środowisk prawniczych reprezentujących konsumentów.

Podsumowując, rok 2026 może być rokiem przełomowym. Decyzja NSA o ponownym zbadaniu restrukturyzacji Getinu, zbliżające się wyroki TSUE oraz prokonsumencki kierunek zmian w ustawie frankowej tworzą nową rzeczywistość prawną. Każdy, kto spłaca kredyty frankowe, powinien teraz uważnie śledzić komunikaty płynące z Sejmu, ponieważ od ostatecznego kształtu przyjętych poprawek zależeć będzie to, ile pieniędzy ostatecznie zostanie w portfelach polskich rodzin.

 

Wyślij swoją umowę do bezpłatnej analizy prawnej, aby dowiedzieć się, czy i ile możesz odzyskać i jak nowe przepisy wpłyną na Twoją sytuację!

Ustawa frankowa i kredyty CHF - najczęstsze pytania

Nie, żadna z procedowanych obecnie poprawek nie zakłada automatycznego unieważnienia umów kredytów CHF z mocy prawa. Ustawa ma na celu usprawnienie procesów sądowych i ujednolicenie zasad rozliczeń (np. w kwestii odsetek), jednak aby pozbyć się zadłużenia, frankowicze nadal muszą wstąpić na drogę sądową lub podpisać indywidualną ugodę z bankiem.

To jedna z najważniejszych zmian dla kredytobiorców. Według nowych zapisów, konsument ma prawo do pełnych odsetek za opóźnienie od dnia wezwania banku do zapłaty, nawet jeśli bank zgłosi tzw. zarzut potrącenia. Oznacza to, że bank nie może już „wyzerować” Twoich korzyści odsetkowych, co w wieloletnich procesach może oznaczać dodatkowe dziesiątki tysięcy złotych zysku dla frankowicza.

Decyzja NSA o przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA oznacza, że proces badania legalności restrukturyzacji wciąż trwa. Jeśli ostatecznie sądy uznają, że restrukturyzacja Getin Noble Banku odbyła się z naruszeniem prawa, otworzy to realną drogę do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych od Skarbu Państwa. Obecnie najbezpieczniejszą ścieżką pozostaje jednak walka o unieważnienie umowy w sądzie cywilnym.