. Frankowicze a pozwy banków – kto naprawdę zyskuje? .elementor-widget-container-steps { clip-path: polygon(25% 0%, 75% 0%, 100% 50%, 75% 100%, 25% 100%, 46% 49%); }

Czy pozwy banków naprawdę pomagają frankowiczom, czy tylko kancelariom?

Czy pozwy banków naprawdę pomagają frankowiczom, czy tylko kancelariom?

Pozwy banków wobec frankowiczów coraz częściej budzą wątpliwości, czy faktycznie służą rozliczeniu kredytów frankowych, czy raczej generowaniu dodatkowych kosztów procesowych. Wypowiedzi prezesa ZBP oraz najnowsze wyroki TSUE pokazują, że banki mają narzędzia do rozliczeń w jednym postępowaniu, ale często z nich nie korzystają. Zamiast tego inicjują kolejne procesy, co wydłuża spory i obciąża kredytobiorców. W praktyce rodzi to pytanie, czy działania banków są w interesie frankowiczów, czy głównie w interesie obsługujących je kancelarii.

Dlaczego decyzje UOKiK wobec banków są tak ważne dla frankowiczów?

Decyzje UOKiK od lat odgrywają kluczową rolę w sporach pomiędzy bankami a konsumentami, a dla frankowiczów mają szczególne znaczenie. Najnowsza kara nałożona na PKO BP w wysokości ponad 80 mln zł potwierdza, że problem nie dotyczy wyłącznie kredytów frankowych, lecz szerzej – wadliwych mechanizmów stosowanych w umowach kredytowych. UOKiK zakwestionował klauzule blankietowe, które pozwalały bankowi jednostronnie zmieniać oprocentowanie bez jasnych i weryfikowalnych kryteriów. Dla kredytobiorców oznacza to potwierdzenie, że brak transparentności w umowie narusza prawa konsumenta, niezależnie od waluty kredytu.

Czym są klauzule blankietowe i jak wpływają na kredyty frankowe?

Klauzule blankietowe to postanowienia umowne, które nie precyzują, na jakiej podstawie bank podejmuje kluczowe decyzje finansowe. W praktyce oznacza to, że kredytobiorca, w tym frankowicz, nie jest w stanie samodzielnie ocenić, jak zmiana parametrów rynkowych wpłynie na wysokość raty. Tego typu zapisy były powszechnie stosowane zarówno w kredytach złotowych, jak i w kredytach frankowych. Decyzja UOKiK wobec PKO BP wzmacnia argumentację frankowiczów, że podobna dowolność banków w ustalaniu kursów walut czy oprocentowania była fundamentalną wadą ich umów.

Cyfrowy wykres giełdowy przedstawiający wahania kursów walut na niebieskim tle

Czy kara dla PKO BP oznacza sankcję kredytu darmowego dla konsumentów?

Nałożenie kary administracyjnej to tylko jeden z elementów odpowiedzialności banku. Znacznie poważniejsze konsekwencje mogą wynikać z możliwości zastosowania sankcji kredytu darmowego, jeżeli sąd uzna, że bank nie wykonał obowiązku informacyjnego wobec konsumenta. W przypadku kredytów konsumenckich oznacza to, że bank traci prawo do odsetek i innych kosztów poza zwrotem kapitału. Dla kredytobiorców to kolejny sygnał, że sądy coraz uważniej analizują realne koszty i przejrzystość umów.

Dlaczego pozew zbiorowy frankowiczów Banku Millennium trwa już ponad 12 lat?

Pozew zbiorowy frankowiczów Banku Millennium jest jednym z najbardziej symbolicznych przykładów przewlekłości postępowań sądowych w Polsce. Sprawa rozpoczęła się w 2014 roku i dotyczyła około 5 500 kredytobiorców, którzy domagali się tzw. odfrankowienia umów. Pierwszy wyrok zapadł dopiero po ośmiu latach i był niekorzystny dla frankowiczów, co dla wielu było ogromnym zaskoczeniem. Przyczyną porażki w I instancji były błędy sprzed lat – w tamtym czasie strategia procesowa opierała się na kwestionowaniu klauzul, a nie na żądaniu unieważnienia całej umowy kredytowej. Przegrana frankowiczów w pierwszej instancji nie była wynikiem słabości argumentów, lecz zmiany realiów prawnych na przestrzeni lat. W 2014 roku linia orzecznicza nie była jeszcze ukształtowana, a wyrok TSUE w sprawie państwa Dziubak zapadł dopiero w 2019 roku. W efekcie sąd oceniał roszczenia według ówczesnych standardów, które dziś są już nieaktualne. Ta sytuacja pokazuje, jak ważne jest dostosowanie strategii procesowej do aktualnego orzecznictwa TSUE.

Co zmienił wyrok TSUE z 22 stycznia w sprawach frankowych?

Wyrok TSUE z 22 stycznia ponownie potwierdził, że w sprawach frankowych zasadą jest teoria dwóch kondykcji. Oznacza to, że roszczenia banku i konsumenta są od siebie niezależne i nie powinny być automatycznie kompensowane. Trybunał dopuścił jednak możliwość stosowania przez banki zarzutu potrącenia, również w formie ewentualnej. Dla frankowiczów kluczowe jest to, że potrącenie może być skuteczne dopiero po prawomocnym stwierdzeniu nieważności umowy, co wpływa na odsetki i koszty procesu na korzyść konsumentów.

Zbliżenie na młotek sędziowski leżący na biurku obok dokumentów, przy których siedzi osoba w stroju biznesowym trzymająca pióro.

Czy potrącenie kapitału przez bank jest zawsze skuteczne?

Potrącenie kapitału stało się jednym z głównych argumentów banków w sporach z frankowiczami. W praktyce jednak jego skuteczność jest ograniczona i obwarowana warunkami wskazanymi przez TSUE. Bank nie może domagać się zwrotu pełnej nominalnej kwoty kredytu bez uwzględnienia tego, co frankowicze już spłacili. W większości spraw frankowych kapitał został już w całości lub w znacznej części oddany, co znacząco osłabia pozycję banków. To kolejny element pokazujący, że straszenie frankowiczów dodatkowymi pozwami często ma bardziej taktyczny niż realny wymiar.

Prowadzenie dwóch postępowań – jednego z powództwa frankowicza i drugiego z powództwa banku – budzi coraz więcej kontrowersji. TSUE jasno wskazuje, że rozliczenie kapitału może nastąpić w jednym procesie poprzez zarzut potrącenia. Mimo to banki często decydują się na osobne pozwy, co wydłuża spór i zwiększa koszty po stronie konsumenta. W interesie frankowiczów i wymiaru sprawiedliwości leży koncentracja roszczeń, jednak praktyka sektora bankowego pokazuje, że nie zawsze jest to priorytetem.

Co wszystkie te wydarzenia oznaczają dziś dla frankowiczów?

Dla frankowiczów ostatnie decyzje UOKiK i wyroki TSUE tworzą coraz bardziej spójny obraz ochrony konsumenckiej. Kredyty frankowe są dziś oceniane przez pryzmat przejrzystości, równowagi stron i realnego wykonania obowiązków informacyjnych przez banki. Choć niektóre postępowania sądowe wciąż bywają długotrwałe, argumentacja konsumentów jest silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. W praktyce oznacza to, że frankowicze mają coraz więcej narzędzi, by dochodzić swoich praw – zarówno indywidualnie, jak i w sporach systemowych z bankami. Pierwszym i najbezpieczniejszym krokiem jest bezpłatna analiza umowy kredytu frankowego, która pozwala ocenić realne szanse i możliwe scenariusze dalszych działań.

FAQ – najczęstsze pytania frankowiczów

Tak, ponieważ decyzja UOKiK potwierdza, że bank nie może jednostronnie i nieprecyzyjnie kształtować kosztów kredytu. Choć kara dotyczyła kredytów konsumenckich, mechanizm klauzul blankietowych jest bardzo podobny do zapisów stosowanych w kredytach frankowych. Dla frankowiczów to silny argument pokazujący, że brak przejrzystości w umowie narusza prawa konsumenta. Tego typu decyzje są często wykorzystywane w sporach sądowych jako wsparcie argumentacji.

Klauzule blankietowe to zapisy, które nie wskazują konkretnych kryteriów zmiany oprocentowania lub innych kluczowych elementów umowy. Kredytobiorca nie jest w stanie przewidzieć, jak zmienią się koszty kredytu w przyszłości. W przypadku kredytów frankowych analogicznym problemem była dowolność banków w ustalaniu kursów walut. To właśnie taka nieprzewidywalność jest jedną z głównych przyczyn uznawania umów za wadliwe.

Po spłacie kredytu lub uzyskaniu prawomocnego wyroku unieważniającego umowę kredytu. Bank powinien go wydać, choć często następuje to dopiero na wniosek kredytobiorcy.