Najnowsze raporty finansowe mBanku i Banku Millennium pokazują rekordowe zyski sektora bankowego. Pod powierzchniową stabilnością kryje się jednak powracająca fala roszczeń frankowiczów ze spłaconymi kredytami oraz lawinowy wzrost spraw o sankcję kredytu darmowego.
Sektor bankowy, mimo rezerwowania setek milionów złotych na odsetki od skredytowanych kosztów, musi mierzyć się z nowymi wyzwaniami prawnymi. Jednocześnie Sąd Najwyższy odrzucił skargę kasacyjną banku, potwierdzając przedawnienie roszczeń banku po siedmiu latach zwłoki.
Czy kredytobiorcy ze spłaconymi umowami zdołają odzyskać należne środki, zanim ich roszczenia ulegną przedawnieniu?
Jak wyglądają aktualne statystyki spraw frankowych w mBanku i Banku Millennium?
Wyniki finansowe oraz statystyki sądowe sektora bankowego za II kwartał 2026 roku wskazują na ogromną dynamikę zmian. Wyniki odsetkowe obu instytucji znacząco przewyższyły prognozy analityków, osiągając najwyższe poziomy w historii.
W mBanku liczba aktywnych postępowań spadła o ponad połowę – z blisko 10 000 (czerwiec 2025) do 4291 czynnych spraw (czerwiec 2026). Spadek ten wynika głównie z masowego zawierania ugód z kredytobiorcami oraz prawomocnych wyroków.
Łącznie mBank udzielił ponad 85 000 kredytów frankowych – ponad 34 000 zakończyło się ugodami, a 15 000 wyrokami sądowymi.
Przebudzenie kredytobiorców ze spłaconymi hipotekami
Analiza nowych pozów ujawnia wyraźny trend: przebudzenie frankowiczów ze spłaconymi kredytami. Z 439 nowych powództw przeciwko mBankowi w II kwartale 2026 roku aż 88,6% (389 spraw) dotyczyło umów całkowicie spłaconych.
Dla porównania: w analogicznym okresie 2025 roku odsetek ten wynosił 72%. Spośród ponad 32 000 spłaconych umów w mBanku zaledwie 4% klientów podjęło kroki prawne, co pokazuje ogromny potencjał procesowy.
Z kolei Bank Millennium udzielił w przeszłości ponad 104 000 kredytów w CHF. Do połowy 2026 roku bank zawarł ponad 31 000 ugód i zanotował 16 000 wyroków. W sądach toczy się jeszcze 13 500 postępowań, ale ponad 40 000 byłych kredytobiorców wciąż nie wystąpiło o zwrot nienależnie pobranych świadczeń.
Dlaczego rynek sankcji kredytu darmowego (SKD) przeżywa natężenie pozwów?
O ile ryzyko prawne kredytów w CHF zostało oszacowane, o tyle sankcja kredytu darmowego (SKD) staje się dla banków źródłem gwałtownie rosnących strat. Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w II kwartale 2026 roku do sądów wpłynęło 6872 nowych spraw o SKD (wzrost o 57% k/k).
Dynamicznie rośnie też liczba pozów składanych bezpośrednio przez konsumentów reprezentowanych przez pełnomocników procesowych. W II kwartale liczba ta wzrosła o 108% (z 1038 do 2158 spraw). Od początku 2026 roku do sądów trafiło łącznie ponad 11 200 spraw o SKD.
Głównym katalizatorem tej fali stał się przełomowy wyrok TSUE z 23 kwietnia 2026 roku. Trybunał orzekł, że banki nie mogą pobierać odsetek od skredytowanych kosztów pozaodsetkowych (np. prowizji czy ubezpieczeń), a jedynie od kapitału przekazanego do dyspozycji klienta.
Masowe rezerwy i korekty wyników odsetkowych w bankach
Następstwem orzeczenia TSUE są rezerwy i korekty wyników finansowych tworzone przez wiodące banki:
- Alior Bank obniżył wynik odsetkowy za II kwartał o blisko 100 mln zł.
- Bank Millennium dokonał korekty o 35 mln zł oraz utworzył 85 mln zł rezerw na ryzyka i ochronę konsumentów (łącznie 120 mln zł).
- Santander Bank Polska zaktualizował wynik o ponad 71 mln zł.
- mBank wyeliminował naliczanie odsetek od kosztów pozaodsetkowych na przyszłość.
Mimo że banki dobrowolnie zwracają odsetki od prowizji, konsumenci mają prawo dochodzić przed sądem pełnej sankcji kredytu darmowego. Unieważnienie kosztów umowy pozwala na zwrot wszystkich odsetek i opłat, redukując zobowiązanie do czystego kapitału.
Dlaczego Sąd Najwyższy odrzucił skargę kasacyjną banku w sprawie o przedawnienie?
Znaczącym wydarzeniem jest decyzja, w której Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej banku. Sprawa dotyczyła wyroku Sądu Okręgowego w Świdnicy, który oddalił roszczenie banku o zwrot kapitału, uznając je za przedawnione.
Kredytobiorca złożył reklamację i zakwestionował umowę w 2016 roku, tymczasem bank pozwał go o zwrot kapitału kredytu dopiero po 7 latach (w 2023 roku). Bank próbował powołać się na art. 117 Kodeksu cywilnego oraz zasady słuszności.
Sąd Najwyższy uznał argumentację banku za nieuzasadnioną. Wskazał, że bank jako profesjonalny uczestnik rynku nie może zasłaniać się klauzulami słusznościowymi, jeśli przez lata wykazywał się opieszałością procesową i ignorował abuzywność umów.
„Sama rozbieżność orzecznictwa wskazana w uzasadnieniu apelacji nie stwarza jeszcze po stronie sądu każdorazowo obowiązku nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia w sytuacji, gdy u źródeł roszczeń legły nieuczciwe postanowienia umowne naruszające niewątpliwie interesy konsumenta.” — Sąd Najwyższy, uzasadnienie odmowy przyjęcia skargi kasacyjnej
Odrzucenie skargi oznacza, że frankowicz prawomocnie uwolnił się od obowiązku zwrotu kapitału. Ponieważ orzecznictwo bywa niejednorodne, opieranie obrony wyłącznie na przedawnieniu roszczeń banku bez zgłoszenia zarzutu potrącenia wciąż wiąże się jednak z ryzykiem procesowym.
Sankcja kredytu darmowego i franki: podsumowanie
Rekordowe zyski banków pokazują, że instytucje finansowe posiadają wystarczające zaplecze kapitałowe, aby rozliczyć się z poszkodowanymi klientami. Zarówno w przypadku kredytów frankowych (szczególnie tych już spłaconych), jak i kredytów konsumenckich z odsetkami naliczonymi od prowizji, bierność działa na korzyść banku.
Zgłoś się do ekspertów VOTUM Finance Help – bezpłatnie przeanalizujemy Twoją spłaconą lub czynną umowę kredytową, wyliczymy kwotę należnego zwrotu i pomożemy przeprowadzić Cię przez cały proces odzyskiwania środków. Zapraszamy do kontaktu.
Kredyty CHF i SKD - najczęstsze pytania
Tak. Całkowita spłata kredytu frankowego nie pozbawia konsumenta prawa do zakwestionowania nieuczciwych zapisów umownych. Można domagać się unieważnienia umowy w sądzie i zwrotu wszystkich wpłaconych rat oraz opłat. Warto jednak pamiętać o terminach przedawnienia roszczeń konsumenta, dlatego im szybciej podejmiesz kroki prawne, tym mniejsze ryzyko przedawnienia części wpłat.
Dobrowolny zwrot dokonywany obecnie przez niektóre banki (np. Alior Bank, Santander, Bank Millennium) obejmuje wyłącznie odsetki nienależnie pobrane od skredytowanych kosztów pozaodsetkowych w myśl wyroku TSUE. Z kolei pełna Sankcja Kredytu Darmowego (SKD), dochodzona przed sądem, pozbawia bank prawa do jakichkolwiek przychodów z umowy. W efekcie klient zwraca tylko czysty kapitał, a bank musi oddać wszystkie pobrane odsetki i prowizje.
Odmowa przyjęcia skargi kasacyjnej oznacza, że wyrok sądu drugiej instancji staje się ostateczny i niedostępny do dalszego zaskarżenia. Jeżeli sąd niższej instancji uznał roszczenie banku o zwrot kapitału za przedawnione, bank traci bezpowrotnie możliwość dochodzenia tych środków od kredytobiorcy.

