. Ustawa na nowym etapie. Frankowicze stracą czy zyskają? .elementor-widget-container-steps { clip-path: polygon(25% 0%, 75% 0%, 100% 50%, 75% 100%, 25% 100%, 46% 49%); }

Ustawa frankowa na nowym etapie. Frankowicze stracą czy zyskają?

Ustawa frankowa na nowym etapie. Frankowicze stracą czy zyskają?

Ostatnie wydarzenie zorganizowane przez Polską Akademię Nauk może przynieść realne zmiany – mowa o debacie na temat kształtu ustawy frankowej, która ma przyspieszyć postępowania sądowe i ułatwić unieważnienie umowy frankowej. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele różnych środowisk – od sędziów, przez naukowców, po reprezentantów instytucji finansowych. Jakie są efekty debaty? Omawiamy poniżej.

Kolejni Frankowicze dołączeniu do ustawy

Celem spotkania było przedyskutowanie, jak powinna wyglądać przyszła ustawa frankowa. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości, UOKiK, Związku Banków Polskich, jak i organizacji reprezentujących Frankowiczów, Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu. Udział wzięli także wybitni sędziowie, którzy podzielili się swoim doświadczeniem i problemami praktycznymi, z jakimi mierzą się przy sprawach o unieważnienie kredytu frankowego.

 

Dyskusja skupiła się wokół pięciu głównych obszarów. Jednym z nich był zakres obowiązywania ustawy. Początkowo projekt obejmował wyłącznie kredyty frankowe, jednak pojawiły się głosy, że ustawa powinna być rozszerzona również o pożyczki CHF, co spotkało się z aprobatą debatujących. Równocześnie potwierdzone zostało, że niestety kredytobiorcy z umowami w innych walutach – jak dolar czy euro – nie zostaną na razie objęci ustawą.

Frankowicze mogą stracić na automatycznym zabezpieczeniu roszczeń?

Zagadnienie automatycznego zabezpieczenia roszczeń, czyli wstrzymania obowiązku spłaty rat na czas trwania postępowania sądowego, budzi spore kontrowersje. Zgodnie z obecnym brzmieniem projektu ustawy, już samo wniesienie pozwu oraz jego doręczenie bankowi ma skutkować zawieszeniem płatności. Jednak w praktyce rodzi to pewne trudności – szczególnie w kontekście czasu potrzebnego na doręczenie pozwu. Zdarza się bowiem, że między jego złożeniem a dostarczeniem do banku mija nawet kilkanaście miesięcy, a w skrajnych przypadkach nawet dwa lata. W takich sytuacjach proponowane rozwiązanie staje się iluzoryczne, ponieważ Frankowicze będą musieli przez długi czas kontynuować spłatę rat, mimo że formalnie zainicjowali postępowanie.

Ustawa ureguluje potrącenia i zamienne rozliczenia?

Istotnym punktem debaty było również prawo banków do dokonywania potrąceń. Sędziowie obecni na sali wyrazili swoje zastrzeżenia wobec obecnego stanu prawnego i trudności związanych z rozliczeniem po unieważnieniu umowy frankowej. Problematyczne pozostaje m.in. uwzględnianie odsetek ustawowych.

 

Szerokie emocje wzbudził też zapis o tzw. zamiennym rozliczeniu stron, który – zdaniem środowisk wspierających kredytobiorców – był powrotem do niekorzystnej dla klientów teorii salda. Na szczęście zasygnalizowano, że artykuł ten zostanie albo zmieniony, albo całkowicie usunięty.

osoba podpisuje dokument

Ile Frankowicze zapłacą za proces? Kluczowy problem do rozwiązania

Ostatni, piąty temat poruszony podczas dyskusji dotyczył kosztów postępowania sądowego. Przedstawiciele Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu postulowali o uproszczenie przepisów w tym zakresie, tak aby Frankowicze, decydujący się na walkę sądową, mieli jasność, jakie wydatki będą musieli ponieść. Sprawa byłaby klarowna, gdyby sądy powszechne konsekwentnie stosowały tzw. teorię dwóch kondykcji – wówczas unieważnienie kredytu frankowego oznaczałoby pełne zwycięstwo kredytobiorcy, a wszystkie koszty przechodziłyby na bank. Niestety, w praktyce sytuację komplikuje fakt, że banki często zgłaszają zarzuty potrącenia – nawet na etapie apelacji – lub wnoszą o rozliczenie stron. W rezultacie, nawet przy korzystnym wyroku, kredytobiorca może nie mieć pewności, czy nie zostanie obciążony częścią kosztów procesu.

Projekt ustawy na finiszu. Co zyskują Frankowicze?

W tle całej dyskusji obecny był również wpływ, jaki mają orzeczenia unijnych trybunałów. Wyrok TSUE Frankowicze to temat wielokrotnie podnoszony, szczególnie przez sędziego Michała Maja, który znany jest z licznych pytań kierowanych do trybunału. Nie ma wątpliwości, że te rozstrzygnięcia będą miały ogromny wpływ na ostateczny kształt ustawy i jej interpretację przez sądy krajowe. Jak poinformowała pełnomocniczka ds. ochrony konsumentów Aneta Wiewiórowska-Domagalska, planowane są kolejne edycje konsultacji. Pojawiła się nadzieja, że z czasem nowa ustawa obejmie także osoby posiadające kredyty indeksowane do innych walut.

 

Podsumowując, zorganizowana debata to ważny krok ku systemowym zmianom w sprawach frankowych. Choć nie wszystkie postulaty Frankowiczów zostały przyjęte, pojawiły się konkretne zapowiedzi korzystnych zmian. Sąd Najwyższy i TSUE odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu linii orzeczniczej, ale nowe przepisy mają na celu uproszczenie i przyspieszenie procesów. Pozostaje mieć nadzieję, że realna pomoc Frankowiczom nadejdzie szybciej, niż jest to spodziewane.

Ustawa frankowa: Najważniejsze informacje dla Frankowiczów

Nowa ustawa frankowa ma na celu przyspieszenie postępowań sądowych i ułatwienie unieważnienia umów kredytowych. Może również wprowadzić uproszczenia dotyczące potrąceń i zamiennych rozliczeń między bankiem a kredytobiorcą.

Projekt ustawy frankowej obejmuje przede wszystkim kredyty we frankach szwajcarskich, a dyskusje trwają nad ewentualnym rozszerzeniem jej działania na pożyczki CHF. Kredyty w innych walutach, takich jak euro czy dolar, na razie pozostają poza zakresem.

Zgodnie z projektem, wniesienie pozwu i jego doręczenie bankowi ma skutkować automatycznym wstrzymaniem obowiązku spłaty rat. W praktyce może jednak wystąpić opóźnienie między złożeniem pozwu a jego doręczeniem, co wydłuża faktyczny okres spłaty.

Nowe przepisy mogą wprowadzić klarowność w zakresie kosztów procesów. Teoretycznie unieważnienie umowy mogłoby przenieść wszystkie koszty na bank, ale w praktyce mogą pojawiać się potrącenia lub rozliczenia stron, które wpływają na końcowe wydatki Frankowicza.