Kredyty frankowe od lat budzą emocje wśród polskich kredytobiorców. Najnowszy wyrok TSUE z 11 grudnia 2025 r. ponownie zmienia zasady gry, dając frankowiczom nowe możliwości w sporach z bankami. W tle nadal pozostaje ustawa frankowa, której projekt ponownie trafił pod obrady Sejmu 17 grudnia 2025 r. – choć wielu ekspertów zastanawia się, czy nie jest ona spóźniona wobec przyspieszenia postępowań sądowych. W artykule wyjaśniamy, co oznacza orzeczenie Trybunału w kontekście przedawnienia i potrącenia roszczeń, oraz jak ustawa frankowa może wpłynąć na sprawy kredytobiorców.
Czy ustawa frankowa jest spóźniona dla frankowiczów?
Projekt ustawy frankowej ponownie trafił pod obrady Sejmu 17 grudnia 2025 r. Jednak pojawia się pytanie – czy jest ona jeszcze potrzebna? W kontekście przyspieszenia postępowań w polskich sądach, które w trzecim kwartale 2025 r. wydały o 33% więcej wyroków niż w ubiegłym roku, jej wpływ na tempo rozstrzygania spraw może być ograniczony. Ustawa wprowadza głównie rozwiązania procesowe, które niekoniecznie przyspieszą sprawy frankowe.
Co ze sprawami CHF, które nie zostały jeszcze objęte pozwami ani ugodami?
Analiza pięciu dużych banków (PKO BP, PKO SA, Bank Millennium, mBank, Santander) pokazuje, że około 230 000 kredytów frankowych nie zostało objętych pozwami ani ugodami. Spośród nich blisko 195 000 to kredyty CHF spłacone – frankowicze ci muszą skierować swoje roszczenia do sądu, jeśli chcą odzyskać środki. Automatyczne zabezpieczenia proponowane w ustawie nie obejmują spłaconych kredytów, co zwiększa rolę indywidualnych postępowań sądowych.
Dlaczego banki rezygnują ze składania apelacji w sprawach frankowych?
Coraz więcej banków decyduje się na rezygnację z apelacji po wygranych frankowiczach. Główne powody to koszty sądowe, koszty pełnomocników oraz analiza ryzyka dalszych sporów. Niektóre instytucje, jak BNP Paribas czy Bank Ochrony Środowiska, wcześniej rezygnowały z apelacji, ale obecnie trend ten obejmuje niemal wszystkie banki, choć są wyjątki jak Bank BPH czy Raiffeisen Bank. Cofanie apelacji pozwala bankom odzyskać część opłat i uniknąć kosztów zastępstwa procesowego strony przeciwnej.
Co zmienia wyrok TSUE z 11 grudnia 2025 r.?
Najnowszy wyrok TSUE wyraźnie wskazuje, że frankowicze mogą jednocześnie korzystać z zarzutu przedawnienia i złożenia oświadczenia o potrąceniu. W praktyce oznacza to, że jeśli roszczenie banku o zwrot kapitału uległo przedawnieniu, złożenie oświadczenia o potrąceniu nie odbiera kredytobiorcy prawa do powołania się na przedawnienie. TSUE podkreśla, że wykonanie prawa procesowego nie może automatycznie oznaczać rezygnacji z innego prawa, a sądy krajowe muszą uwzględniać skuteczność ochrony praw konsumenta.
Jak wyrok TSUE wpłynie na strategie banków?
Banki muszą zmienić podejście do dochodzenia zwrotu kapitału w sprawach frankowych. Wyrok z 11 grudnia 2025 r. sygnalizuje, że automatyczne potrącenie roszczeń nie wystarczy – przedawnienie ma pierwszeństwo. W praktyce oznacza to większe ryzyko finansowe dla banków i konieczność modyfikacji strategii procesowej, co może sprzyjać frankowiczom w dalszych sporach sądowych.
Podsumowanie - wyrok TSUE z 11 grudnia 2025 r.
Wyrok TSUE z 11 grudnia 2025 r. to istotny przełom dla frankowiczów, ponieważ potwierdza, że kredytobiorcy mogą równocześnie powoływać się na przedawnienie roszczeń banku i składać oświadczenie o potrąceniu. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli bank zgłasza roszczenie o zwrot kapitału po upływie terminu przedawnienia, frankowicze zachowują prawo do skutecznej obrony swoich interesów.
Równocześnie przyspieszenie postępowań sądowych w Polsce sprawia, że sprawy frankowe rozstrzygane są szybciej niż jeszcze kilka lat temu. Sądy okręgowe wydają obecnie o kilkadziesiąt procent więcej wyroków niż w poprzednich latach, co zmniejsza argumenty na rzecz przyspieszenia procedur poprzez ustawę frankową.
Dla osób, które jeszcze nie podjęły działań prawnych, to wyjątkowy moment, aby rozpocząć proces dochodzenia roszczeń.
Frankowicze i kredyt CHF - najczęstsze pytania
Wyrok potwierdza, że kredytobiorcy mogą powoływać się zarówno na przedawnienie roszczeń banku, jak i składać oświadczenie o potrąceniu. Oznacza to, że przedawnienie ma priorytet, a frankowicze zachowują prawo do obrony swoich interesów nawet w przypadku złożonego potrącenia.
Projekt ustawy frankowej ma na celu wprowadzenie procedur ułatwiających dochodzenie roszczeń, w tym automatyczne zabezpieczenia. Jednak przyspieszenie postępowań sądowych w Polsce sprawia, że jej wpływ na tempo rozstrzygania spraw może być ograniczony, szczególnie w przypadku kredytów już spłaconych.
Według danych pięciu dużych banków, około 230 000 kredytów frankowych nie zostało objętych pozwami ani ugodami. Frankowicze, którzy spłacili swoje kredyty, muszą sami skierować sprawę do sądu, aby odzyskać należne środki.
Coraz więcej banków rezygnuje z apelacji w sprawach korzystnych dla frankowiczów, głównie ze względu na koszty procesowe, ryzyko dalszych strat oraz możliwość odzyskania części opłaty sądowej. Trend ten dotyczy większości dużych banków, choć nie wszystkich.

