Najnowsze wyroki TSUE z 16 kwietnia rzucają nowe światło na rozliczenia, których stronami są banki i frankowicze. Trybunał uznał, że choć ochrona konsumenta jest nadrzędna, nie może ona prowadzić do bezpodstawnego wzbogacenia poprzez brak zwrotu otrzymanego kapitału. Jednocześnie sędziowie wskazali, że kredyty frankowe mogą wiązać się z przedawnieniem roszczeń banku, jednak sądy krajowe mają prawo uwzględnić takie roszczenia w wyjątkowych sytuacjach. Dla osób posiadających kredyt waloryzowany do waluty obcej oznacza to konieczność precyzyjnego monitorowania terminów i czynności procesowych, które mogą wpłynąć na ostateczny wynik sporu.
Jakie składki ubezpieczeniowe muszą zwrócić banki po unieważnieniu umowy?
W przypadku stwierdzenia nieważności umowy, frankowiczów czeka zwrot składek za ubezpieczenie niskiego wkładu własnego oraz ubezpieczenie pomostowe, ponieważ są one nierozerwalnie związane z wadliwą umową kredytu frankowego. Gdyby nie doszło do zawarcia nieuczciwego kontraktu, kredytobiorca nie musiałby ponosić tych kosztów, które w dodatku chronią przede wszystkim ryzyko banku. Inaczej traktowane są ubezpieczenia na życie i nieruchomości, które przynoszą realną korzyść konsumentowi, zapewniając mu ochronę finansową w razie pożaru, śmierci czy inwalidztwa. Składki te stanowią wynagrodzenie za faktycznie podjęte przez ubezpieczyciela ryzyko, dlatego zdaniem rzecznika nie podlegają one zwrotowi. Ostatecznie o obowiązku zwrotu decyduje charakter danej polisy i to, czyja korzyść była w niej dominująca.
Czy oświadczenie o skutkach nieważności przerywa bieg przedawnienia roszczeń banku?
Wyrok z 16 kwietnia wprowadza istotną nowość: złożenie przez frankowicza oświadczenia o znajomości skutków nieważności umowy przerywa bieg przedawnienia roszczeń banku. Jest to zaskakująca zmiana, ponieważ do tej pory to bank musiał wykazać się aktywnością, aby chronić swoje terminy na dochodzenie zwrotu kapitału. TSUE uznał, że taki sygnał ze strony klienta daje bankowi pewność co do przyszłego odzyskania pieniędzy i może powstrzymywać go przed wcześniejszym wytaczaniem pozwów. Co ważne, sąd nie musi informować frankowiczów, że ich oświadczenie wywoła taki skutek prawny pod kątem przedawnienia. Wystarczy, że konsument otrzyma pouczenie o ogólnym obowiązku zwrotu kapitału wraz z odsetkami.
Czy bank może pozwać o zwrot kapitału jeszcze w trakcie postępowania głównego?
Trybunał potwierdził prawo banków do dochodzenia swoich roszczeń nawet wtedy, gdy sprawa o unieważnienie umowy kredytu we frankach nie została jeszcze prawomocnie zakończona. Takie “asekuracyjne” działanie pozwala bankom przerwać bieg przedawnienia, aby nie utraciły one bezpowrotnie szansy na odzyskanie udostępnionych środków. Sąd krajowy musi jednak czuwać, aby ta aktywność banku nie czyniła ochrony konsumenta niemożliwą lub nadmiernie utrudnioną. Istotnym elementem ochrony jest to, aby koszty zainicjowanego przez bank postępowania nie obciążały frankowiczów w sposób nieproporcjonalny. Nawet jeśli bank realizuje swoje prawo do sądu, nie może to wpływać negatywnie na zakres uprawnień wynikających z dyrektywy 93/13.
Dlaczego zwrot kapitału jest konieczny mimo upływu terminów przedawnienia?
Największa kontrowersja dotyczy sytuacji, w której roszczenia banku uległy już przedawnieniu, a mimo to sąd może nakazać ich spłatę. TSUE podkreślił, że choć kredyty frankowe podlegają surowej ocenie pod kątem uczciwości, konsument nie może zostać bezpodstawnie wzbogacony kosztem banku. Celem przepisów unijnych jest przywrócenie sytuacji sprzed zawarcia umowy kredytu CHF, a nie sytuacja, w której klient odzyskuje wszystkie raty i zachowuje pożyczoną kwotę. Prawo krajowe pozwala jednak sądom uwzględnić przedawnione roszczenie, jeśli wymagają tego względy słuszności lub zasady współżycia społecznego. Nie dzieje się to automatycznie – to bank musi wykazać szczególne okoliczności, które uzasadniają takie rozstrzygnięcie w danej sprawie.
Jakie obowiązki spoczywają na banku przy dochodzeniu przedawnionych roszczeń?
Pomimo pewnej ochrony, jaką otrzymały instytucje finansowe, bank jako profesjonalista musi samodzielnie dbać o zachowanie terminów ustawowych. Jeśli bank spóźnił się z dochodzeniem swoich praw, to na nim spoczywa ciężar udowodnienia, że konkretne okoliczności sprawy frankowej przemawiają za uwzględnieniem jego żądań. Jako podmiot działający z udziałem profesjonalnych pełnomocników, bank miał zazwyczaj 3 lata na działanie od momentu dowiedzenia się, że konsument kwestionuje zapisy umowy. TSUE wskazuje, że ochrona frankowiczów pozostaje dobrem nadrzędnym, dlatego każda próba ominięcia przedawnienia musi być przez sąd krajowy wnikliwie zbadana. Ostateczna decyzja należy do sędziego, który ocenia, czy bank rzeczywiście nie mógł działać wcześniej w sprawie kredytu frankowego.
Czego mogą spodziewać się kredytobiorcy po najnowszych rozstrzygnięciach TSUE?
Wyroki TSUE z 16 kwietnia 2026 roku pokazują, że Trybunał dąży do wyważenia interesów obu stron, nie pozwalając na darmowe przejęcie kapitału przy jednoczesnym unieważnieniu umowy frankowej. Dla frankowiczów oznacza to stabilizację sytuacji prawnej – wiedzą już, jakie składki ubezpieczeniowe odzyskają oraz jak sądy będą patrzeć na kwestię przedawnienia. Choć banki zyskały prawo do przerywania przedawnienia poprzez oświadczenia klientów, nadal muszą mierzyć się z zarzutami o stosowanie nieuczciwych warunków. Przed nami kolejne ważne daty w kwietniu, które doprecyzują sytuację innych grup kredytobiorców. Cały czas nadrzędnym celem pozostaje wyeliminowanie z obrotu zapisów godzących w interesy konsumentów.
Nie czekaj na ruch banku i już dziś skorzystaj z bezpłatnej analizy swojej umowy, aby dowiedzieć się, jak najnowsze wyroki TSUE wpływają na Twoje szanse na dochodzenie roszczeń.
Wyroki TSUE z 16 kwietnia 2026 - najczęstsze pytania
Zgodnie z opinią rzecznika TSUE, banki powinny zwrócić frankowiczom składki na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego oraz ubezpieczenie pomostowe. Opłaty te są nierozerwalnie związane z wadliwą umową i chronią głównie interes banku. Zwrotowi zazwyczaj nie podlegają natomiast składki na ubezpieczenie na życie i nieruchomości, ponieważ konsument realnie korzystał z ochrony przed ryzykiem losowym (np. pożarem czy śmiercią).
Tak, według wyroku z 16 kwietnia złożenie przez frankowicza oświadczenia o znajomości skutków nieważności przerywa bieg przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału. Trybunał uznał, że takie oświadczenie daje bankowi jasny sygnał, że odzyska swoje środki, co powstrzymuje go przed koniecznością natychmiastowego wytaczania pozwów.
Tak, banki mają prawo dochodzić zwrotu kapitału nawet przed prawomocnym zakończeniem postępowania głównego. Działanie to, nazywane często „asekuracyjnym”, służy przerwaniu biegu przedawnienia. TSUE zaznaczył jednak, że koszty takich działań banku nie powinny nieproporcjonalnie obciążać frankowiczów ani utrudniać im obrony ich praw.

